09.12.2009 | Tomasz Pstrągowski
Po miesiącach oczekiwania ukazały się w końcu „Bostońskie małżeństwa” - pierwsza polska antologia komiksu lesbijskiego. I jak to często bywa, okazało się, że większość szumu wokół komiksu była zupełnie niepotrzebna. Bo jeżeli wierzyć autorom „Bostońskich małżeństw” polskie lesbijki nie szykują się do adoptowania dzieci czy niszczenia tradycyjnego modelu rodziny. Chciałyby po prostu normalnie żyć.
Komiks ukazał się dzięki staraniom znanej z serwisu Comix Grrrlz Sylwii Kaźmierczak, która ogłoszenie o naborze autorów do antologii zamieściła w Internecie na początku roku. Nie obyło się bez awantur i oczywistych zarzutów o propagowanie homoseksualizmu, jednak cały hałas okazuje się niepotrzebny. Wszystkich zaniepokojonych uspokajam - w „Bostońskich małżeństwach” nie znajdziecie nic zbereźnego. Żadnej propagandy (obojętne jak miałoby wyglądać propagowanie orientacji seksualnej - przecież to nie idea polityczna), żadnej pornografii, żadnych kontrowersyjnych treści. To nawet trochę rozczarowujące - spodziewałem się czegoś radykalniejszego, ostrzejszego, dzieła, które miałoby dość ikry by zarzucić Polsce obłudę i splunąć w twarz wszystkim radykałom okopanym na homofobicznych stanowiskach. A niczego takiego tu nie ma.
Kliknij aby obejrzeć przykładowe plansze komiksu
W zasadzie jeżeli analizować komiksy z „Bostońskich małżeństw” to postulaty polskich lesbijek są bardzo zachowawcze. Chciałyby po prostu mieć prawo do szczęścia, spotykania się, mówienia o sobie. Jak bohaterka „Coming out czy scrubbing in?” Katarzyny Szaulińskiej, młoda studentka medycyny, której największym zmartwieniem jest konieczność ciągłego ukrywania się w środowisku. Szaulińska w swoim komiksie (najprawdopodobniej niepozbawionym wątków autobiograficznych) przypomina jak konserwatywne jest środowisko lekarzy. Większość przedstawicieli zawodu udzielających się w polityce to działacze lub sympatycy partii prawicowych (Bolesław Piecha, czy zmarły niedawno Zbigniew Religa). Trudno też przewidzieć reakcję pacjentów. Czy kobiety bez lęku leczyłyby się u ginekologa lesbijki, czy byłyby pewne, że ta będzie je molestować (choć takich lęków nie odczuwają wobec mężczyzn)? Problemy homoseksualistów, o których głośno w gazetach czy mediach - takie jak prawo do adopcji lub zawierania związków partnerskich - w komiksach z tej antologii niemal się nie pojawiają. Przecież o wiele ważniejsze jest proste, bardzo podstawowe prawo do bycia sobą, możliwość mówienia o swoich uczuciach i namiętnościach otwarcie (jak w komiksie Agaty Łaguniak) i bez cenzury (jak czynią to Agnieszka Weseli i Beata Sosnowska).
Polecam wiadomość:
Rekomendowana:
Komiksy
Autorzy
Newsy
Opinie: 50
a jeśli chodzi o lesbijki, to nie różnia się znacznie od reszty świata,
są ładne i są brzydkie, są mądre i są głupie.
pozdrawiam więcej
A może ta piękna kobieta przy barze co olewa Twoje podchody robi to tylko dlatego bo woli kobiety??
Ale was by to ur ... więcej
ZROZUMCIE WRESZCIE
NIE WAŻNA PŁEC WAŻNE UCZUCIE!!!! więcej